Fiolety z odrobinką …

Fiolety z odrobinką …

 …błękitu i pastelowej mięty ;)Komplecik zrobiony na Cykliczne Kolorki .
W tym miesiącu kolorem panującym jest fioletowy .  Kolor ten kiedyś był moim ulubionym,
i do dzisiaj darzę go sympatią. Przy okazji tej zabawy zorientowałam się, że w mojej garderobie
jest go niewiele ,i chyba będzie trzeba to nadrobić ;)) A w moim otoczeniu jedynie doniczka na kwiaty jest w tym kolorze i koszyczki na przyprawy w kuchni.
W sumie jakbym bardziej się rozejrzała to jeszcze parę innych rzeczy by się znalazło 😉
Fioletowy kojarzy mi się z pełną wiosną kiedy kwitną bzy oraz jesienią , gdy można  podziwiać
piękne wrzosowiska, ale także z polami pełnymi lawendy ;), ametystami :)))i przede wszystkim
fioletowymi irysami,(to było moim pierwszym skojarzeniem z fioletem) :))

   Jeżeli chodzi o Stefana to widziałabym go z bocianem albo muchą,dlatego że przyjaźnie między gatunkowe (i nie tylko) są możliwe,może nie za częste ale się zdarzają :)I pokazują nam ,że mimo skrajnych poglądów,innego pochodzenia, różnych zainteresowań ,można znaleźć choć jeden element wspólny,który wystarczy by się przyjaźnić. Bo tak naprawdę,aż tak skrajnie się od siebie nie różnimy.W przypadku Stefana, Muchy i Bociana połączyć może ich staw, na który na pewno lubią zaglądać ;)))

A teraz czas na bransoletkę:)i kolczyki.
Bransoletka to sznur koralikwo szydełkowy w różnych odcieniach fioletu z odrobiną błękitu i mięty.
Do ozdoby doczepiłam metalową sowę.  Kolczyki kuleczki zostały wyplecione ściegiem peyote.
Długość bransoletki około 21 cm,średnica koralikowej kulki około 1,6 cm,
całkowita dlugość kolczyka z biglem około 4 cm .

Kolory Toho 11/o : Silver Lined Lavender,  Lt Grape,  Amethyst ;Silver Lined Milky Dark Peridot, Aqua, Lt Aqua;
                                    Metallic Rainbow Iris .




Violet Owl

Dziękuję, że do mnie zaglądacie.
Pozdrawiam
Asia

                                 


67 Replies to “Fiolety z odrobinką …”

  1. Piękny komplet,bransoletki bardzo lubię i ta jest rewelacyjna,kolczyków wprawdzie nie noszę,ale te mają bardzo ciekawy kształt,że nie wspomnę o kolorystyce i mi się też bardzo podobają

  2. Genialny jest ten komplet! i kolorki tak świetnie dobrane – po prostu super 🙂
    na dodatek ten "ścieg peyote" tak mnie zaciekawił, że musiałam poszukać w internecie i troszkę poczytać na ten temat 🙂 Niestety ja nie umiem pracować z takimi maluteńkimi koralikami dlatego tym bardziej podziwiam za cierpliwość i efekt! 🙂

  3. Mnie też zawsze przeraża nawlekanie,ale jak już się zacznie do dalej jakoś idzie ;))A do nawlekania takich przypadkowych sekwencji mam taki młynek ,więc oszczędza to trochę czasu :)) bo koraliki praktycznie same wskakują na igłę:))Pozdrawiam :))

  4. Ścieg peyote zawsze można wykonać na większych koralikach,i w sumie na takich się uczyłam.
    Łatwiej mi było nad nimi zapanować ,jak już się nauczyłam to zmniejszałam ich rozmiar ;))
    Choć na większych też bardzo ładnie wychodzi, tylko po prostu kulki będą większe :))
    Pozdrawiam :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *